niedziela, 8 stycznia 2012

Jak co roku.... GRAM!


Zapraszam na moje aukcje dla WOŚP!

     
 





http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=591531
http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=591601
 zapewne jeszcze coś dodam, tylko muszę wybrać coś ładnego:)

czwartek, 14 lipca 2011

Filc ożeniony z "Linią natury..." cz.3

Część trzecia, póki co, ostatnia... Niesprawiedliwie podzieliłam i w tej części tego filcu jakby niedostatek. Poprawię się w przyszłości, bo kulek sporo nafilcowałam, wełny też mi nie brak tylko chęci i czasu mało. Tymczasem przerwa od kolczyków, bo nowych nie ma:)

projekty chronione prawem autorskim, proszę nie kopiować wzorów AG!

  

poniedziałek, 11 lipca 2011

Filc ożeniony z "Linią natury..." cz.2

projekty chronione prawem autorskim, proszę nie kopiować wzorów AG!

niedziela, 10 lipca 2011

Filc ożeniony z "Linią natury..."

Przyznać muszę, że od momentu, w którym pierwszy raz wzięłam do ręki igłę do filcowania, nie wiele w tym kierunku robiłam. Czasami jednak jakąś kuleczkę ukręcę i oto efekty...
p.s. jak widać filc z nie z każdym kolczykiem chciał się żenić:) 
projekt chroniony prawem autorskim, proszę nie kopiować wzoru AG!

niedziela, 3 lipca 2011

Jak uradować Olę?

Hmmm pomyślmy... Już wiem! Na przykład, wysyłając mi taki oto igielnik z czterolistną koniczynką i dobierającymi się do niej biedronkami. Gdy tylko dostał się w moje łapy, oglądałam i oglądałam, nadziwić się nie mogłam jak pięknie jest zrobiony. Naprawdę, widać rękę mistrzyni!
Dziękuję Oleanderku Kochany za miły prezent i pozwolę sobie zaprosić Wszystkich czytających na Twój blog  "Papier - Nożyczki - .. PrzydaSię.." Tam to dopiero prawdziwa uczta dla oczu!



wtorek, 8 marca 2011

Portret dziecka

Portrecik ten, też nie należy do najświeższych dokonań. Nie jest taki "stary" jak "Tłusty czwartek"... a może właśnie jest. Oczywiście to, że wstawiam zdjęcia już w pewnym sensie przeterminowane, nie znaczy, że nic nie robię. Oznacza to, że nie chce mi się sięgnąć po aparat i przerzucić zdjęć, które tam czekają. A pomyśleć, że jeszcze tak niedawno, trzeba było iść i oddać do wywołania, by cokolwiek zobaczyć i później jeszcze zeskanować by móc się cieszyć zdjęciem oglądanym na monitorze! Teraz o zgrozo, okazuje się, że jest strasznie dużo roboty z przełożeniem karty z aparatu do czytnika. Ehhh jaka ta nowoczesność jest wymagająca!
Wróćmy jednak do portretu. Odnalazłam go, bo usiłuje zaprowadzić porządek i jakąś systematykę w archiwum.  Zdjęcie nie należy do najlepszych, widać jakieś refleksy (chyba moją białą bluzkę w kwiatki;)), bo rysunek fotografowany był, gdy już siedział sobie za szybką. Właściwie to nie pamiętam, co chciałam napisać. Chyba to, że przypomniałam sobie z jak niewiarygodnie małego i niewyraźnego zdjęcia rysowałam. Więcej zgadywałam, niż widziałam, ale mama tego malca, kocha to zdjęcie, nie było wyjścia, musiałam się wysilić. Powstał portret, na tyle realistyczny na ile mógł.
Odbiegając od tematu. Dlaczego ludzie chcą, by było realistycznie, i to w taki "ulizany", wyrysowany sposób? Większość portretów, które przewinęły się przez moje ręce, właśnie takimi musiały być.


proszę nie kopiować  AG!

środa, 2 marca 2011

Czy tak wygląda tłusty czwartek?

U mnie chyba nie będzie taki w tym roku, bo już zapowiedziano, że smażenia pączków NIE BĘDZIE! A te "sklepowe" mnie nie kuszą... eh może jednak spotka mnie niespodzianka i zobaczę jutro michę pełną makowych pączków, taką jak w zeszłym roku... i w zeszłym... i w zeszłym; i znów będzie tłusty czwartek, tłusty piątek, tłusta sobota i ... chuda niedziela. Oj może lepiej nie! Jeśli się nie zna umiaru, (czyt. jak Ola-AG), to takie dni są niebezpieczne:)
Ten pan na załączonym obrazku powstał w wakacje i wcale nie miał być "Tłustym Czwartkiem", ale już chyba  mu ta łatka zostanie:)



projekt chroniony prawem autorskim, proszę nie kopiować wzoru AG!