sobota, 3 lipca 2010

Przepis na ozdobienie japonek

Skoro już prowadzę bloga o drobiazgach, które cieszą, o ozdabianiu, o pracach ręcznych zwanych obecnie hand-made, o rękodziele, o rzemiośle ochrzczonym wszelkimi „craftami”, wypada, co jakiś czas, podawać garść instrukcji. Na gazetowe pudełko już był przepis. Teraz pora na ozdobienie zwykłych, słomkowych japonek. Uwaga podaję  przepis (bardzo prosty – w sam raz dla początkujących). Do japonek dodajemy motyla. Motyla trzeba zahipnotyzować śpiewem, ewentualnie jednostajnym mruczeniem, a wtedy będzie jadł Wam z ręki i będzie można posadzić go na klapku. Aha, ja położyłam japonki koło kwitnącej koniczyny, i w pełnym słońcu, więc słoma się rozgrzała, ale to pewnie nie ma większego znaczenia, tu chodzi o tę hipnozę. Japonki można ozdabiać dowolnym stworkiem, np takim zmiętym czymś, lub całą gromadą mrówek, to ostatnie bardzo proste, wystarczy wdepnąć w mrowisko.










pamiętaj zdjęcia są moje!

1 komentarze:

  1. ty się dobrze czujesz??.
    takiej beznadzieji nie widziałam!!.

    OdpowiedzUsuń na zawsze